UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Nareszcie został poruszony temat miejskiej pływalni. To, co tam się dzieje, to jakaś upiorna rzeczywistość przeniesiona do nas ze średniowiecza. Istniejący stan rzeczy został już opisany przez poprzedników. Ale mało kto wie, że to potężne gmaszysko posiada dziesiątki pustych, zamkniętych na głucho pomieszczeń. Że główne wejście na pływalnię i szatnia nigdy nie były jeszcze otwarte. Że trybuny dla, np. oczekujących rodziców na swoje dzieci, są niedostępne. Że wreszcie, za tymi wszystkimi zakazami, decyzjami, pseudooszczędnościami i diabli wiedzą czym jeszcze, stoi jeden człowiek. Od, bodaj, 40 lat na tym samym stołku. I to w mieście, które mieni się być jednym z krajowych liderów wdrażania postępu i norm unijnych. Biada, gdy wysocy komisarze UE przed przyjęciem nas do Unii przyjadą do Elbląga i poproszą: pokażcie nam waszą łazienkę, a powiemy kim jesteście.

mors

Anuluj