UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Pan Terlikowski to populista jakich mało. To człowiek o kontrowersyjnym spojrzeniu na świat. Wydaje się czasem, że to nie nasz świat, ale p. Terlikowskiego. Wydumany i nieobecny. Jak zrozumieć wywody p. Terlikowskiego i zgodzić się z nimi kiedy są pełne sprzeczności. To nie jest prawda, że kiedy jest mniej dzieci i kryzys narodzin to naród umiera. Wręcz przeciwnie, bogaci się. A przykład Szwecji czy Danii lub Belgi w pełni to potwierdza. Światu grozi przeludnienie, a nie wymarcie. Wielkość narodu to jego dostatek i ludzie. Mądrzy i wykształceni. A nie statystyczne miliony ludności. Bezrobotnych i bezdomnych. Namawianie i przekonywanie do dużej ilości dzieci, dziś w czasie kryzysu i braku możliwości w spokojnym wychowani choćby dwójki dzieci, pachnie demagogią. Jak świat światem ludzie się rozchodzili. I niepojętym jest przykład kobiety, która wiernie czeka na wiarołomnego męża. To chyba żart. Nie ma nic gorszego na tej ziemi jak, gwałt na samym sobie. Na swojej godności. Wierność zasadom, a źle pojęta miłość to dwie różne rzeczy. Nie wolno tkwić w związku nieudanym. W związku gdzie ognisko małżeńskie dawno wygasło. Przy nim się już nie ogrzejesz, tylko popiół wpadał Ci będzie w oczy. Zatem tylko odejście od partnera, da szansę na nowe. Bo w życiu człowieka czasem nowe jest niezbędne. Aby dalej żyć.
cz