UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Podobało mi się jak przychodził do teatru. Zawsze trochę spóźniony, aby wszyscy mogli go zauważyć jak wkracza na salę, a potem zabierał się za witanie ze znajomymi. Na koniec stawiał żonę w kolejce po płaszcz do szatni. Słoma z butów nie wystawała, ale wioską zajeżdżało.