UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Jak nie tyć jak wszędzie dodawana jest chemia. Kiedyś jedzenie było zdrowe. Jak kupowało się szynkę to była szynka, a nie 60% mięsa a co reszta? Co by się nie kupiło to same spulchniacze, konserwanty i nie wiadomo co jeszcze, a nie każdego stać na wędlinę po 30 zł chociaż też nie wiadomo w czym moczone. Gdzie te prawdziwe chleby razowe, czy chleby na prawdziwym zakwasie a nie na spulchniaczach. Kiedyś największy kurczak ważył 1.20 kg a teraz do 2.5 kg. Czym to karmione? Kiedyś mama gotowała kompoty, a teraz napoje energetyczne i dzieci nabuzowane agresją. Strach ogarnia na myśl o naszej żywności.