UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Nazwa z pewnością jest tymczasowa, tak jak i cała ta śmieszna "uczelnia". A jeśli już miałbym podpowiedzieć jakąś nazwę, to proponuję - Akademia Pana Kleksa (Kleks, to oczywiście Dubiella, który przez dwa lata w Elblągu nielegalnie prowadził filię BWSH, o czy zdaje się wszyscy, łącznie z MEN zapomnieli). Skądinąd ciekawe, że w naszym kraju każdy oszołom może założyć tzw. szkołę wyższą (oczywiście tylko z nazwy, bo nie słyszałem jeszcze o pracodawcy, który poważnie potraktowałby dyplom otrzymany od podrzutków z Koszalina). Ludzie, kto tam wykłada! Przecież to skandal. Ale co zrobić, jeśli nie ma się za dużo w głowie i marne oceny na świadectwie maturalnym. Przecież nie pójdziemy na Jagiellonkę albo KUL. Moja znajoma, która zajmuje się rekrutacją w jednym z największych zakładów pracy w Elblągu cieszy się, że Akademia Pana Kleksa nie prowadzi studiów pięcioletnich. Wtedy dopiero zobaczylibyśmy magistrów z Bożej łaski... Najciekawsze jest to, że mimo afer, przekrętów, dochodzeń prokuratorskich kolejne barany co roku płacą czesne tym kombinatorom. A pan Dubiella co dwa lata zakłada nową szkołę. W sumie jest to z pewnością złoty interes, bo nie trzeba się nawet liczyć z wierzycielami.

Kształcony na uniwersytecie

Anuluj