UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Widać, że większość ludzi nie zna prawa a się wypowiada. Granica nie jest miejscem pracy no chyba że dla mundurowych i obsługi przejść granicznych. Z godnie z przepisami paliwo jest zwolnione z opłat i należności tylko wtedy jak jest zużyte tylko i wyłącznie w pojeździe w którym się znajdowało. Jakakolwiek odsprzedaż jest ZABRONIONA!!!! Ale tłuków i tak to nie odstraszy bo zamiast mózgu mają sieczkę. Na tym paliwie ciąży dług celny. Mało tego dopóki nie zostanie zużyte w tym pojeździe ciąży na nim dozór celny. I właśnie dlatego sprzedając paliwo trzeba płacić. A sprzeczki typu "A czy UC sprawdza ile mam paliwa na wyjeździe" są bezsensu. Każdy towar opuszczający granicę UE przestaję być towarem wspólnotowym!!!!! I nie ważne czy fajki mają polskie ruskie czy malajskie znaki akcyzy to już nie będzie to towar wspólnotowy wedle przepisów. Sprawa ta tyczy się również paliwa. Dla ograniczonych zapraszam do przestudiowania ustaw o tym mówiących. A co do strajku. .. Strajkujcie bardzo dobrze bo jeszcze policja na was zarobi :-)
private border