UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Już słychać. Już słychać głośne parskanie koni i wiatr je niesie pod borem tumany kurzu wiatr rozwiewa jadą cyganie długim taborem. Ich wozy biją blaskiem złota niczym promienie jasnego słońca a tabor wozów jest tak długi że gołym okiem nie widać końca. Z oddali płynie skoczna muzyka graja skrzypeczki i tamburyny a w oknach wozów barwnych jak kwiaty siedzą przepiękne czarne dziewczyny. Ich włosy błyszczą w blaskach promieni choć kurz się wzmaga wszystko się mieni z daleka świecą ich złote zęby, głośno parskają końskie gęby. I nagle słychać strzelanie z bata i okrzyk głośny przeszedł nad borem tu zostajemy wśród leśnej głuszy nad pięknym i modrym jeziorem. Stanęły kołem cygańskie wozy w środku już ognisko płonie, skoczna muzyka po lesie płynie, głośno parskają konie. A wokół czuć szaszłyków woń i wino aż po brodach płynie, tańczą cyganie w rytmie czardasza ktoś rytm wybija na tamburynie. Takie to jest cygańskie życie, wolne beztroskie wśród ognisk trzasku bo spać się kładą ciągle o świcie w wschodzącym słońcu i jasnym brzasku. Henryk Siwakowski. Elblag27.06.11


Anuluj