UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
To mi przypomina fragment "Flet z mandragory" Waldemara Lysiaka. Był naród rządzony przez prezydenta, Generałowie postanowili przejąć władzę i po puczu ją przejęli, Oficerowie młodsi zobaczyli, że tak można i natarli na generałów po czym przejęli władzę. Po nich przyszła kolej na sierżantów, Sierżantów wyrżnęli kaprale, Kaprale wybrali na prezydenta narodu jednego spośród siebie-tego, który zaproponował wyrżnięcie sierżantów. Nowy przywódca narodu stanął przed narodem i wojskiem i wygłosił orędzie, które brzmiało cyt"TERAZ KUR. A MY!!!"Koniec cytatu.
cozaróżnica