UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
A to mnie pan piekarczyk ubawił. Że tylko boki zrywać. Posłuchaj uważnie miły piekarczyku, co mi się przydarzyło i gdybyś nie spał, co masz w zwyczaju czynić zobaczyłbyś to na własne spiżowe oczy. Wracałem niedawno z pewnej restauracji ( po twojemu z gospody ) i jakie było moje z dziwienie gdy w pobliżu Twojego domu tuż przy bramie ujrzałem kilka postaci. Było mglisto być może tylko w mych oczach, ale wyraźnie widziałem zakapturzone ni to cienie ni to zwidy. Nie jestem strachliwy i diabłu w nocy nie ustąpiłbym z chodnika, ale trochę skóra mi ścierpła i kiedy podszedłem bliżej jakie było moje zdziwienie, gdy usłyszałem słowa, że jestem głupim i leniwym urzędnikiem i jeszcze trochę, a ulica będzie moim domem i ten od kogo czuć rum z ust, to musi być złodziej i ciemiężyciel biednych i łachudra. Po chwilowym szoku i przysłowiowym zapomnieniu języka w gębie skojarzyłem bez trudu kto mnie wita tak ciepło. To grupa referendalna. Wzruszyłem ramionami, plunąłem przez ramię i poszedłem do domu. Rano po przebudzeniu pomyślałem o Tobie. Nie zazdroszczę Ci ani miejsca ani towarzystwa. I uważaj na siebie, bo ważysz nie mało, a po referendum wiesz różnie to bywa, bo kojarzysz się Ty wiesz z kim.