UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
I tu racja przedmówcy - jak ktoś nie ma nic sensownego do powiedzenia to milczy i chowa się po mysich dziurach. Tylko co to za prezydent którego rzekomo się posądza o " niestworzone " rzeczy a ten nie chce pokazać że to kłamstwa ? Milczenie oznacza zgodę - mawiali już starożytni rzymianie. Więc Pan Prezydent przyznaje się do partactwa ? Jaka szkoda że nie przyznał się do tego w 2010.. ..
Mariusz Lewandowski