UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
A, że lubię pana p. Leszku, to opowiem panu historyjkę, co to opowiadała mi śp. mama. Co prawda urodziła się w Wilnie słynącym z prawych i mądrych ludzi. Tam, gdzie urodził się mój ojciec było podobnie. Ale do rzeczy. To tu w Elblągu kiedyś odkopywano stary grób, przykryty grubą płytą bez napisów, ale w dobrym stanie. Było widać, że ci co zrobili grobowiec, znali się na rzeczy. Pan słucha p. Leszku, co było dalej, otóż po wyjęciu trumny dębowej w świetnym stanie, jednak co dąb to dąb, w porywie ciekawości lub chciwości, jeden z pracowników magistratu, podważył kilofem wieko i jakie było zdziwienie i przerażenie, gdy nieboszczyk wsparłszy się na piszczelach zapytał : A, Wilk ciągle w opozycji ?!. Dalej nie wiem nic, bo wszyscy uciekli w wielkim popłochu. Opowiadali później ludzie, że gdy wrócili z powrotem nieboszczyka już nie było, podobno sam się zakopał. Jak pan myśli p. Leszku, mógł to być ktoś od pana Nowaczyka ? Kto wie ?