UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Autor ewidentnie nie ma pojęcia o filozofii funkcjonowania tzw. Urzędów Pracy w Polsce. Otóż drogi Autorze, nie chodzi o to żeby bezrobotnym "pomóc", ale o to żeby im "pomagać". O co chodzi? A o to że dopóki urzędnik bezrobotnemu "pomaga" to jego stołek jest potrzebny, a jak już mu "pomoże" to stanie się zbędny. Stąd cała sztuka polega na tym żeby robić dużo trąbiąc o tym naokoło, ale jak najmożliwiej nieefektywnie.
JesusAlvaro