UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
park jest licznie odwiedzany - ciągle tam chodzę i widzę ile ludzi przychodzi. Tam jest taki tłok każdego dnia, że wracając z pracy non stop ktoś mnie popycha przechodząc, że zazwyczaj z zakupów przynoszę do domu tylko połowę bo reszta wypada mi z reklamówek przez to potrącanie i przepychanie się ludzi pędzących na działki, do hotelu pobliskiego, do sklepów. Mam propozycję żeby poszerzyć chodniki bo brakuje miejsca. Jakiś czas temu popchnięto mnie i wpadłam do rzeczki sie skąpałam i tyle było po moim spacerze; upaprałam kieckę, buciczki zabłociłam i zmoczyłam sobie to miejsce, w którym plecy tracą swą arystokratyczną nazwę.
paulina czek