UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Po meczu nie ma się co wypowiadać na temat obrony, bo jej po prostu nie było. .. pojedyncze zrywy w niektórych momentach meczu i od razu Start zbliżał się na 3 bramki do lidera. Środek regularnie gubiony prostymi zwodami i albo rzut z 2 linii albo dogranie do koła, na bokach boiska podobna sytuacja - zawodniczki albo miały wjazd jak "w masło" albo rzucały bez kontaktu co kończyło się przy słabej dyspozycji bramkarek prostymi bramkami. Skrzydłowe dostawały praktycznie każdą piłkę po ataku rozgrywających i jeśli się decydowały na rzut to była bramka a nasze obrończynie się biernie przyglądały. W ataku trochę lepiej, Start praktycznie z każdej pozycji zdobył jakieś bramki, jednak trzeba zaznaczyć że gra przez praktycznie całe spotkanie toczyła się od środka w lewą stronę i bramki zostały zdobyte indywidualnymi akcjami. Prawa strona włączyła się pod koniec jak już wynik był wiadomy. Czemu tak mało grała Janaczek?? Szymańska nie jest od rozgrywania jako środkowa (co doskonale było widać) tylko od kończenia akcji co kilka razy ładnie pokazała. Na plus Jędrzejczyk, kilka razy "zawiązała sznurówki" obrońcom aż miło było patrzeć. Tylko czy na rozegraniu muszą grać skrzydłowe??na ławce siedzą dziewczyny, które mogłyby zagrać na rozegraniu a nie są wykorzystane. ..