UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Akcja "owoce i warzywa w szkole" to jakaś kpina. Zwłaszcza, jeżeli chodzi o część "warzywa". Najczęściej są to wysuszone, "zdrewniałe" plastry przerośniętych marchewek, lub podgniła marynowana papryka zapakowana w woreczek co przecieka w tornistrze lub zwiędnięte rzodkiewki. Większość z tego ląduje w śmietnikach szkolnych lub domowych. A temat "warzyw" odchaczony. .. Dzieciom zwyczajnie to nie smakuje. I się nie dziwię - dorosły też by tego nie ruszył. Owoce i mleko oceniam znacznie wyżej!