UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
"gdy właściciele wyprowadzają swoje czworonogi bez smyczy lub nie sprzątają po swoich pupilach (co – niestety, jest nagminne). " Hola, tutaj interwencja straży miejskiej NIE JEST POTRZEBNA. Proszę o przeczytanie komentarza do ustawy, mianowicie do art. 77 Kodeksu Wykroczeń. Sam art. 77 brzmi: "Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany" W przepisie chodzi o zapewnienie środków gwarantujących bezpieczeństwo w miejscu publicznym. Chodzi tu przede wszystkim o dokładne poznanie psychiki zwierzęcia i wymuszenie na nim bezwzględnego posłuszeństwa. Spełnienie tego wymogu w ramach zwykłych lub nakazanych środków ostrożności, nie wymaga od właściciela zapinania psa na smyczy w miejscu publicznym. ZATEM NIE POPEŁNIA WYKROCZENIA Z TEGO PRZEPISU OSOBA, KTÓRA ZNAJĄC PSYCHIKĘ SWOJEGO CZWORONOŻNEGO PRZYJACIELA, WYPROWADZA GO W MIEJSCU PUBLICZNYM BEZ SMYCZY I KAGAŃCA. Zgodnie z komentarzem, który swoją drogą jest przykładem wykładni autentycznej prawa, ustawodawca wymienia tylko 11 ras, które muszą być bezwzględnie na smyczy i w kagańcu. Szanowny panie komendancie, kapitanie, czy jak tam Panu- zachęcam do lektury i nauczenia swoich podwładnych do zapoznania się z przepisami prawa, bo zastanawiam się, czy oni robią z ludzi idiotów, znając przepisy i wpisując im świadomie mandaty, czy też sami są idiotami, bo wypisują mandaty nie znając przepisów?