UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
jeszcze raz, ja. ci co wypisują o szczęściu tych, czy innych, to tak naprawdę nikogo to nie obchodzi i nijak się ma do kwestii "legalizacji związków partnerskich". Szczęście każdego jest o tyle ważne dla mnie, że cieszyć się należy gdy komuś jest dobrze a smucić, gdy źle, ale każdy sam układa sobie życie i bierze za to(powinien przynajmniej) odpowiedzialność! Prawo jest tak ułożone, że wszystko jest dla różnych wyborów umożliwione w obecnym prawie, tylko że manipulacja jest tak daleka, w tej kwestii, że ci, którym wygodnie przekręcają kota ogonem. Czy w Kościele, czy w USC czy u Notariusza czy Sądzie czy pod kołdrą "we własnym lub co gorzej (cudzym) łożu, ktoś sobie daje słowo to i tak "Ruch"musi być wykonany, aby dwoje ludzi było jednym w ich rozumieniu. Zastanówcie się i zrozumcie, że Zw. Partn. nie mogą być na takich samych prawach jak małżeństwo, bo nie są tym samym. Małżeństwo jest "najmniejszą komórką społeczną" z czego wynikają obowiązki dla i od państwa, które te komórki tworzą. Koniec! "Jednopłciowcy" nie zapewnią rozwoju żadnej społeczności, tylko dlaczego właśnie oni nie chcą zrozumieć i uznać, że z takich związków nie zrodzą nowych obywateli, nowych pracowników itd. .. .a ta prawda jest akurat- OCZYWISTA i nie można nikogo winić a tylko przyjąć świat w/g praw Boga, który tak to ułożył!!!!
zatrwożona