UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
A co ma wspólnego Zarząd Portu Morskiego w Elblągu z Żeglugą Ostródzko-Elbląską oprócz niepotrzebnych kłopotów. ŻO-E świetnie sobie radziła zanim powołano w Elblągu Port Morski i w pierwszych latach jego funkcjonowania statki ŻO-E wogóle nie wpływały do Elbląga bo mając jedynie uprawnienia do pływania po wodach śródlądowych nie mogły wpływać do portu morskiego. Woleli skrócić swoje trasy niż negocjować warunki cumowania w Elblągu z Delegaturą Urzędu Morskiego. Zapisywanie pasażerów żeglugi śródlądowej do "przerobu" Portu Morskiego to jest właśnie parszywa elbląska bezczelność. Hero.
Heronim Zabiełło