UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Do lokalnego patrioty. .. fakt faktem Elbląg ma potencjał. Można by było sprzedawać nasze regionalne produkty, ale nie tylko na jarmarkach przedświątecznych czy dniach chleba. Szkoda tylko, że chińszczyzna tak bardzo niszczy małe firmy. Problemem nie są giganty, a ludzie ślepo zapatrzeni, którzy wolą tanszej, ale gorszej jakości produkty. Nie uważam, że market to aż takie zło. Bo naprawdę czasem można kupić tam co jest nam aktualnie potrzebne. A gdyby tak w Elblągu zamiast marketu powstało "centrum regionalne" czy pod inną nazwą. Byłyby tam miejscowe firmy ze swoimi stoiskami: żywność /wiejski chlebek, kiełbasa, szynka, miód, wino, piwo. ./ oraz z rękodziełem. Które miasto może sie poszczycić czymś takim? Sama chętnie bym mogła coś zrobić, ale kto to kupi? Czytałam jak jedna Pani, zaniosła swoje wyroby do sklepu z "rękodziełem" co usłyszała od właściciela? Nie chce, bo kupuje sam chińskie wyroby, bo są tańsze. ..
elly