UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Panie Mariuszu, musi być Pan meganieszczęśliwy, skoro w Panu tyle jadu. Szkoda tylko, że nie dość, że sam Pan nie korzysta z pomocy, bo jak widać potrafi Pan pogryźć każdą pomocną dłoń, plując do tego w twarz, to jeszcze psuje Pan klimat każdemu, kto mógłby na tym skorzystać. Jak pies ogrodnika w pianą na pysku. Szczerze współczuję. Mimo wszystko – powodzenia, gdziekolwiek i w czymkolwiek. A tym, którzy chcą naprawdę dać sobie szansę na zmianę w życiu, na pracę – polecam przynajmniej spróbować, posłuchać specjalistów w temacie i samemu realnie ocenić sytuację. Bynajmniej nie z pozycji siedzącego przed komputerem malkontenta. Sama tak zrobiłam i mam swoje zdanie w tej kwestii. Pozdrawiam.
mig