UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Przeczytałam uważnie wypowiedzi p. Ireny Kozak. Jestem pełna podziwu dla jej hartu, siły wewnetrznej, wytrzymałości. Niełatwo, będąc szlachcianką a więc osobą przyzwyczajoną do usług innych osób, przekształcić się w domową kuchte, służacą, tylko po to, by utrzymać rodzinę, wychować młodsze rodzeństwo, wykształcić je, pomóc w zdobyciu pracy, zaopiekować się chorą matką. Ona to zrobiła. Kilkunastoletnia dziewczyna podjęła się pracy ponad siły, nie zaniedbując przy tym własnego wykształcenia i własnej rodziny. Niestety, kosztem własnego zdrowia. Dziś-stara schorowana, nie ma nawet dobrego słowa, podzięki od najbliższych. Takie okrutne słowa, jakie padły pod jej adresem świadczą zle o osobie, ktora ich użyła.