UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Dobrze, że jest co kupić. Ja w latach osiemdziesiatych stałam z malutkim dzieckiem na ręku przez cztery godziny za 1 kg cytryn, aż zwymiotowało na mnie od ściśniętego brzuszka, a drugie dziecko, trochę starsze czekało w domu. I też sprzątałam, prałam, gotowałam, chodziłam do lekarza, do szpitala, no i oczywiście do pracy. Ale zawsze było o te kilka godzin mniej, które to godziny przeznaczone były na zdobywanie towaru i zarazem kilka godzin mniej, poświęconych rodzinie. Uważam, że nie ma tragedii. Należy tylko z głową zaplanować sobie codzienne obowiązki /w tym zrobienie zakupów/. Życzę powodzenia i mniej narzekania.


Anuluj