UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

oj tam, oj tam. .. rozwodzicie się nad tym czy powinien mieć bilet czy nie! Jak ja chodziłam do szkoły lata 1994-1998 to dopiero ZKM był w plecy! W pewnym momencie zauważyłam że jazda bez biletu jest dla mnie na tyle zwykłą czynnością, że kompletnie zapominałam co to bilet!!!! I co, komunikacja miejska przez to wiele straciła? Nie! A ja miałam zaoszczędzone pieniądze w kieszeni :) Gapowicze byli, są i będą! Przez 4 lata technikum tylko raz zostałam złapana bez biletu ale poszłam do kierownika, napłakałam, nakłamałam i mi anulował:) Dalej jeździłam na gapę i oszczędzałam do skarbonki. Trzeba sobie w życiu radzić.

izi

Anuluj