UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

W 2008 roku dostałam pismo od komornika za mandat z odsetkami, najlepsze jest to że nigdy nie dostałam żadnego mandatu, poszłam to wyjaśnić do ZKM i poprosiłam żeby pokazano mi ten mandat, to pani która siedziała sobie za biureczkiem powiedziała mi że mam szukać kontrolera biletu który mi go wypisał. Po małej awanturze pokazali mi ten mandat i okazalo sie że ktoś podał moje dane najlepsze to ze podano dane: adres, imię, nazwisko, ale nie mieli peselu bo mandat nie był spisany z dowodu. Powiedzialam ze to nie mój podpis ze jest podrobiony a Pani w ZKM powiedziała ze ją to nie interesuje. Nadal mam komornika bo tego nie zapłace


Anuluj