UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Ja wychowalam 6-ro dzieci i nikogo o pomoc nie prosilam- skoro zdecydowalam sie na dzieci to musialam tez je utrzymac- czesto pracowalam po nocach na drugiej zmianie- zmienialismy sie z mezem i tylko czasem w drzwiach sie widzielismy-dzis nasze dzieci sa juz samodzielne a dwoje ostatnich na studiach, ale bylo ciezko- moje zdanie jest takie- jak ktos chce to da rade- najlatwiej chodzic i prosic- jak sie nie moze dziecku zapewnic bytu-to sie nie wspolzyje-dzisiejsze matki nie radza sobie w tej rzeczywistosci, poniewaz nauczyly sie zadac-kiedys nie bylo od kogo zadac i trzeba bylo swoj los dzwigac samemu-a to hartuje!!!dzisiejsi mlodzi ludzie -oczywiscie nie wszyscy sa bardzo roszczeniowi-brac tak- ale samemu dac to juz ciezko-pozdrawiam


Anuluj