UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
To tylko wierzchołek góry lodowej, bo u podnóża tkwi ZUS, eufemistyczna tz bezpłatna służba zdrowia i cały ten popegeerowski olsztyński galimatias i choć mierzi mnie ten ciągły olsztyński posmak dyskretnego uroku zadupia, przede wszystkim organizacyjnego i logistycznego - proponuję rychłe podziękowanie Olsztynowi za "współpracę" i ogłoszenie wyzwolenia spod jarzma kretynizmu, w który nas wpędzono. My bez nich damy sobie radę – a oni, cóż – to ich problem.
AborygenMiejscowy