UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Dziś służba zdrowia to kwadratura koła. Latem pilnie potrzebowałam "położyć się na oddział" i pomimo wpisu lekarza na skierowaniu "pilne", sekretarka oddziałowa wzruszyła ramionami i wyznaczyła termin za dwa miesiące. W tym czasie płaciłam prywatnie za kroplówki i w chwili kiedy trafiłam do szpitala sytuacja była opanowana. Tak naprawdę nie musiałam tam leżeć, wystarczyło żebym przychodziła na góra, godzinę dziennie (przy kroplówce potrzebna obecność lekarza). Zajmowałam łóżko które było z pewnością potrzebne innej osobie. Na moją sugestię, że wystarczyłoby żebym na kroplówki przychodziła, usłyszałam, że mogę owszem, ale płacąc prywatnie. Tak więc zamiast 200-300 złotych, moje leczenie kosztowało lekko licząc dziesięć razy tyle. To dopiero filozofia.
e-m