UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Narzekali na starą dyspozytornię jak nie było CPR, że karetka jechała aż 5 minut. Teraz narzekają, że jedzie aż 20.. .zawsze będą ofiary systemu. Nie da się uratować wszystkich, w tym rówież z winy procedur, które dla większości działają, jednak czasem zawodzą. Takie jest życie. Inna sprawa, że żaden z czytelników nie zauważył, że rówież sami obywatele, wzywający karetki do stanów chorobowych nie zagrażających życiu są jedną z głównych przyczyn "zatkania" systemu. To, że karetka czy radiowóz "są zajęte i przyjadą jak będą wolne", to nie dlatego, że ratownicy czy policjanci robią sobie w nich grilla na obiad, tylko uczestniczą akurat w nieuzasadnionym wezwaniu (nieuzasadnionym, to także w wezwaniu do osoby chorej, która nie wymaga jednak udziału pogotowia czy policji). Nikt z czytających nie rozumie, że czasem przez durnego sąsiada wzywającego pogotowie do żony, bo nie może z nią dojść do porozumienia, karetka nie przyjedzie do kogoś, kto faktycznie potrzebuje pomocy.

emil_j

Anuluj