UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Już myślałem - że razem z kolegą z wojska spokojnie doczekamy świąt - a tu niespodzianka. Oleś ma wnuka - a wnuk cholerny internet. A tam propozycja - za propozycją. Dla seniorów. Czyli tych - co pamiętają jak grał zespół Czerwone Gitary w sali Zamechowskiej. Jeśli nie pamiętają imion swych żon - też mogą przyjść. My jesteśmy jak zwykle zajęci - robimy wino z dzikiej róży. Przepis znaleźliśmy w gazecie. Tak naprawdę to nie wiem - czy to się nam opłaca. Różę mamy co prawda za darmochę - rosła przy drodze. A w gazecie piszą - weź gąsior - ale skąd ? - nie piszą. Dodaj cukru - 5 kg. - tyle cukru to ja przez rok nie zużywam. I drożdże. Najlepiej winne. Jezu ! To przecież jakiś cyrk. Winne do wina ?! Jest taki przepis co go podobno PSL wymyślił - kojarzą się składniki z jakąś bitwą. Ale ani Oleś ani ja - nie możemy sobie przypomnieć. To chyba trzeba będzie się udać na te spotkanie seniorów - co to jesienią u Nich jest zielono. Martwi Nas długość zajęć - podobno osiem miesięcy. Oleś powiada - jak dobrze pójdzie to możemy zostać fotografami. Albo lotnikami. Jednym słowem nauczyć się wiele pożytecznych rzeczy. Takich co wymagają zdolności manualnych. Oleś - powiedziałem mu - pamiętasz jak uczyliśmy się pisać na maszynie do pisania - a potem wyszło - że nie trzeba trzymać maszynistki na kolanach ? To pamiętaj o tym ! Idziemy do kulturalnych ludzi !Żebyś tam - nie przyniósł Nam wstydu !
cz