UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Od wielu lat zgłębiam psi umysł i szkole je. Więc pozwolę sobie zabrać głos. Bezsprzecznie wina tragedii jest po stronie właścicieli, jednak trzeba badać sprawę na tyle wnikliwie, żeby ukarać odpowiednie osoby odpowiednim wyrokiem. Co do psów, niestety psy które zaatakowały stadnie i to dziecko, które nie stanowiło zagrożenia (wbrew pozorom psy doskonale odróżniają dorosłe, silne, zdrowe, słabe, młode, wrogie czy osobniki do "zabawienia się")nie nadają się resocjalizacji. żadne zachowanie dziecka w tym przypadku nie poprawiło by ich zachowania, ale to że pewnie chłopiec piszczał i próbował uciekać nakręcało dodatkowo psy. Nie będę rozwlekle wyjaśniać dlaczego, ale niestety te zwierzęta należało by uśpić. Dla nas stała się tragedia. Dla nich nie stało się nic złego, one się świetnie bawiły i to własnie zapamiętają, bo adrenalina była większa niż w momencie ukarania, bo i pewnie nie wiedziały za co była ewentualna kara. Agresja w takiej formie jak tu jest nie do wyeliminowania, można ją stłumić ale nigdy NIGDY! nie będzie wiadomo, kiedy, wobec kogo i o jakim natężeniu zwierzę okaże ją znowu. No ale cóż, rozmnażajmy, rozmnażajmy, zarabiajmy na nich, powielajmy wady również psychiczne, rozmnażajmy i jeszcze raz rozmnażajmy. .. .. a potem miejmy pretensje do siebie!!! Bo psy to wspaniałe zwierzęta, jednak tylko w dobrych i ODPOWIEDZIALNYCH rękach!
czysta rozpacz