UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Widzę, że ustawia się kolejka po darmochę. Marzy się otwieranie punktów sprzedaży książek, wydanych w Elblągu. Oczywiście nie na koszt autorów, ale na koszt elblążan. Tak sobie myślę, że gdyby elbląscy pisarze tworzyli swoje książki dla ludzi z sąsiedztwa, a nie dla spełnienia swoich ambicji, przykuwające uwagę, a nie ziejące nudą, to wówczas nie potrzeba byłoby tego typu inicjatyw. Wystarczyłyby księgarnie. Amen.


Anuluj