UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Zacznę od Mistrza Głupoty. W Warszawie nie produkują materiałów budowlanych które można sprzedać w Kaliningradzie. Główni dostawcy to Rosja, Litwa, Niemcy i hurtownie z Braniewa, Lidzbarka, Bartoszyc (okna, drzwi, armatura, w ilościach nie większych jak kilka TIR-ów miesięcznie). Garnka informuję: żadna firma obracająca milionami nie jest zainteresowana transportem po Zalewie Wiślanym, tak ja ja nie byłem zainteresowany sprowadzeniem np. płyt stropowych pracując dwa lata w Kaliningradzie (przeszkód formalnych ze strony Administracji Portu Kaliningrad nie było - sprawdziłem). Dzięki moim umiejętnościom (i współpracowników) w Kaliningradzie został wybudowany w ciągu niecałych dwóch lat średniej wielkości bank. W tym czasie budowa polskiego konsulatu o znacznie mniejszej kubaturze i mniej skomplikowanej konstrukcji prowadzona przez inną polską firmę trwała coś około pięciu lat. Materiały budowlane z warszawskich hurtowni trafiają do Moskwy ale to już sprawa nie dotycząca Elbląga i dyskusji o elbląskim Porcie Morskim. Hero.
Heronim Zabiełło