UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Pan prof. Antoni Kępiński - nestor polskiej psychiatrii zwykł mawiać - kiedy mnie znudzą zdrowi ludzie - wracam do moich chorych. Przy nich odpoczywam. Znamienne słowa. Wypowiedziawszy te słowa p. prof - opowiedział się po stronie ludzi chorych. Chorych psychicznie i nerwowo. Pan profesor uczynił poważny zarzut - ludziom " zdrowym " o braku akceptacji dla ludzi chorych. A głównym zarzutem była nie wiara otoczenia w fakt - że chorego można wyleczyć lub mu pomóc. Ale my sami boimy się choćby podejrzenia - o kondycję naszego zdrowia psychicznego. Na samą myśl - że mogłoby być coś nie tak - włosy stają nam dęba. A niewielką nerwicę - chętnie zamienilibyśmy nawet na gruźlicę. Chętnie chorujemy na reumatyzm. Nawet na serce. Byle jak najdalej od tej choroby - co to ludzie pukają się w czoło. Śmieszni mali ludzie. Mamy 2012 rok. A mentalnie niektórzy ludzie - tkwią w ubiegłym stuleciu. Dopóki nie zmądrzejemy - nie nauczymy się tolerancji i kultury los chorych psychicznie będzie nam obojętny. A jeżeli ma być niektórym obojętny - to niech będzie bez szyderstwa - i pogardliwych spojrzeń. Bez tego natarczywego - gapiostwa przypisanego pospólstwu. Który na widok chorego psychicznie - rozdziawia gębę. Bądźmy mądrzejsi. Traktujmy wszystkich ludzi z życzliwością.
cz