UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Każdy nasz czyn, jest podyktowany intencją i zamiarem. Czyn to czynność. Czyn to nie bezwiedna umiejętność, jaką jest ziewanie. Człowiek który robi fotografię, czyni to z pewnym i określonym przez siebie zamiarem. Zaś twierdzenie, że robi to, ot tak sobie, jest kłamstwem. Jeśli nie mówi nam, co jest jego intencją to, albo liczy na naszą własną inteligencję lub wrażliwość. W obu przypadkach stosuje swoisty wybieg. Ma to na celu, zmuszenie oglądającego do pewnego wysiłku. Głównie naszego rozumu. Twórca brnie dalej, mówiąc - Ja niczego nie sugeruję. A to, nie jest prawda. Pół nagie ciało dziecka, w siniakach mówi głośno i wyraźnie. Ono nie mówi, ono krzyczy. Obraz musi wywołać gniew i wstręt wobec oprawcy tego dziecka. Kat jest znany, mieszka często obok nas. Kiedy rano mówi nam -dzień dobry, my nie patrząc mu w oczy odpowiadamy - dzień dobry. Zajęci swoimi sprawami, długo nie pamiętamy o małym człowieku z sąsiedztwa. Więc może warto, takie fotografie robić i je oglądać. A poprzez oczy utrwalać je w sercu. Bo te wszak ma każdy. Co innego wrażliwość.
cz