UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Nie wiem jacy byli kiedyś ludzie za młodu. Skoro mówisz, że tacy sami to ci wierze. Choć zobacz na teraźniejsze szkoły i system nauczania. Każą ci zinterpretować teks (czyli wyjaśnić jak np. ja go rozumiem tak?), a jak pójdzie coś nie po myśli nauczycieli to leci tak zwana "pała". Według mnie jakieś wiersze, czy tym podobne mają najwiekszą wartość wtedy, kiedy czytelnik zinterpretuje to na swój własny sposób, a nie narzucony przez nauczyciela, bo to nie uczy myślenia tylko wpajania wiedzy "na blachę". Swoją drogą jak kiedyś powiadał mój nauczyciel od pewnego przedmiotu:" w szkole to nie jest język polski tylko lekturoznastwo". I miał racje. Co ma znajomość lektur do języka polskiego. Jeśli ktoś będzie chciał to będzie czytał jakiekolwiek książki i dadzą mu to samo co czytanie lektur(z tym, że one są przymusowe i pisane językiem staropolskim gdzie większość młodych ludzi może mieć problemy z ich interpretacją). A podstawowym przykładem na to, że szkoła wpaja na siłę wiedzę, a nie daje wykazać się uczniom którzy na swój rozum interpretują wiersze jest Wisława Szymborska. .. Każdy chyba wie o co z nią chodzi

Jessis

Anuluj