UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Jestem w klasie maturalnej. Za chwilę wracam do szkoły. Moje liceum jest połączone z gimnazjum, co oznacza na korytarzach hałas ponad miarę, przekleństwa oraz inne rzeczy tego typu. Nauczyciele są notorycznie poniżani. Pamiętam sytuację jeszcze z gimnazjum, gdzie uczniowie na lekcji rzucali w nauczyciela markerami, a nawet kiedyś podpalili mu włosy i chwalili się tym przy wszystkich na przerwie. To była jedna z tych, tak zwanych "klas rejonowych". Przy okazji wiem jak wygląda ta praca, gdyż moja mama jest nauczycielką. Wraca do domu ze stertami klasówek, kartkówek i innych "papierów". Pod koniec wakacji przygotowuje z koleżankami projekty naprawcze oraz ewaluacje. W roku szkolnym w niektóre dni nie można z nią nawet porozmawiać, bo na nic nie ma czasu. I to jest ta wasza łatwa, bezstresowa, osiemnastogodzinna, dobrze płatna praca?!

Tegoroczna maturzystka

Anuluj