UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Dotknąłeś poważnego problemu Aborygen. Prezydent nie musi się znać - postać polityczna. Vice tez nie muszą - kompromis koalicyjny. Dyrektorzy Departamentów tez nie muszą się znać - mogą być z Dialogu. Po cóż mają pracowników. Tylko jaką motywacje do pracy ma ten szary pracownik z niskim wynagrodzeniem i jedyny co się zna. Jaką ma pensję i na kogo pracuje – co on myśli o takim układzie i jakie ma perspektywy awansu zawodowego? W konkursie nie wystartuje – wszystkie wyniki znane są dzień po wyborach – bezsens. Masa urzędniczo - prominencka szanowny Aborygenie została stworzona, funkcjonuje a nawet się dynamicznie rozwija. I to jest nieszczęście każdej Gminy. Czerwony