UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Brawo, brawo Kolego! Zgadzam się z opinią, że to niesamowita impreza. W Katorżniku brałam udział dwa lata temu wraz z moim mężem. Świetna zabawa! Gdy brnęłam kanałami myślałam sobie "jak dobrze być znów dzieckiem i znów móc taplać się w błocie". Pomimo rywalizacji i tak wszyscy sobie nawzajem pomagali, gdy ktoś utknął zbyt głęboko w błocie. Ogladając swoich kolegów mimo strudzenia widziałam na twarzach niesamowitą radość, jak na twarzy beztroskich dzieci. Niestety sznurowadła to podstawa, więc różne metody stosują uczestnicy Katorżnika, aby się nie rozwiązały. Patentem na zwycięstwo w naszym biegu, były piłkarskie buty z kołkami, które ograniczały poślizg. Przynajmniej tak relacjonował zwycięzca biegu. Może go wypróbujesz w następnym roku?? Może pomoże zwyciężyć? Tak przecież niewiele zabrakło. ALE I TAK GRATULUJĘ ŚWIETNEGO WYNIKU !