UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

A ja żałuję, że nie wziąłem udziału w dyskusji. Szczególnie zaś w odniesieniu do kultury góralskiej. Albowiem jest ona nie do końca, tak bardzo góralska. Kiedy się bliżej przyjrzymy, to twórcy tego co się popularnie nazywa się góralszczyzną, niewiele mają z tym regionem wspólnego. Twórca ''Halki ''p. Moniuszko nie był góralem. Pisarze p. Kasprowicz, Makuszyński i wielu innych twórców tu tylko tworzyli. To ich zasługa, że folklor góralski istnieje. Bo też, nie ulega żadnej wątpliwości, że był lansowany z ogromnym powodzeniem przez władzę PRL-lu. Wówczas miał swój złoty czas. Żadna uroczystość nie odbyła się, bez delegacji góralskiej. Dla mnie, wszystko co góralskie jest sztuczne i rewiowe. Nie ma takiego regionu w kraju, który tradycje produkuje hurtowo. Przed wojną było ok. 20-u górali którzy na kapeluszach mieli muszle. To byli flisacy. Dziś ma każdy. I piórko. Też. Generalnie jarmark całoroczny. Łoją ceprów z dudków niemiłosiernie. Jedyny region w kraju gdzie ludzie chodzą na piętach. Może to przyczyna ich krótkiej pamięci. A może braku tlenu. Nikt w Zakopanem ani w związku Podhalan nie pamięta, które to rodziny góralskie, pojechały w okupacje do Krakowa do gubernatora Franka, i zapewniały o swojej germańskiej przynależności. Tak było. Mnie góralszczyzna jakoś nie leży. Tak jak baranina.

cz

Anuluj