UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
5.2 lata temu mój tata leczony na nadciśnienie bardzo źle się poczuł, zawroty głowy, wymioty, ciśnienie powyżej 200,przyjechało pogotowie, lekarz dał tabletkę pod język i kazał na drugi dzień w sobotę udać się jeszcze raz na pogotowie. Pojechaliśmy, tacie ciśnienie spadło, ale zaczął dostawać lekkiego paralizu prawej strony ciała, zrobiono ekg, dalej kazano w razie potrzeby brać tabletki i odesłano nas do domu z inf. że mamy się zgłosić do lekarza rodzinnego po weekendzie. W poniedziałek do lekarza musiałam tatę już prowadzić, gdyż prawa strona była coraz bardziej drętwa a zawroty głowy były bardzo silne, lekarzow-3 z kolei wystarczyła chwila i od razu skierował nas na oddział z podejrzeniem udaru. Podejrzenia były słuszne, w piątek tata dostał udaru jednak 2 lekarzy od piątku do poniedziałku tego nie zauważyło. A najważniejsze w leczeniu pacjenta po udarze jest wprowadzenie szybkiego leczenia w ciągu 48god, później skutki niedotlenienia są o wiele trudniejsze do odwrócenia. Tak wyczytałam to w necie, i usłyszałam od lekarza, który potem tatę leczył. Więc proszę, nie piszcie, że wszystko w służbie zdrowia funkcjonuje tak idealnie, bo, że tak nie jest przekonałam się o tym wiele razy nie tylko w tych dwóch przypadkach.
pacjentka niedzielna