UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Panie andrzejxl, a gdzie jest nasza narodowa zaradność? Nie róbmy z siebie sierot narzekając publicznie i się ośmieszając, że bez karetki nie bylibyśmy w stanie poradzić sobie z krwią z nosa. Takie kierunek nieporadności sprawi, że niedługo karetka będzie wzywana do bólu zęba (jeśli już nie jest!) lub zepsutego telewizora. Proszę wziąć się w garść, ogarnąć i być mężczyzną. Rozumiem, że jest Pan w ciężkiej sytuacji onkologicznej w rodzinie, ale to nie jest łatka i nie upoważnia do naginania procedur. Każdy chory, jest chory. Proszę o tym pamiętać. A tylko od naszego, pacjentów, zdrowego rozsądku i poświęcenia (co może przejawiać się w byciu zaradnym) zależy tak na prawdę dostępność i szybkość dojazdu karetki. Bo jeśli, czego Panu nie życzę, ktoś z pana rodziny będzie faktycznie w stanie zagrożenia życia (jak zatrzymanie krążenia), to może się okazać, że karetka przyjedzie za późno, bo wsadzała "rulon waty" do nosa żonie innego Pana Andrzeja. .. Mam nadzieję, że na spokojnie, Pan to zrozumie. Życzę zdrowia i wytrwałości w chorobie!
karetka