UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Garnizon w naszym mieście dogorywa niczym ranny zwierz. Leży zwalony na bok i oddech łapie ciężko w płuca. Zadano mu ciosów nie mało. Lata wcześniej, był to zwierz co się zowie. A dziś ledwo zipie. Nędzne wspomnienie minionej chwały. Przykre to niesłychanie, że wielki łowczy p. gen. były dowódca '' knieje '' lądowe do tego dopuścił. Ale tak to jest, najwyższe ambony są w Warszawie.

czesiek

Anuluj