UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Mili państwo. Tak bardzo naśmiewacie się z guza Pani Marty a nikt z Was nie widział tego na własne oczy. Proszę mi wierzyć czolo Pani Marty roslło a oko malalo. Po tych kilku godzinach spędzonych w oczekiwaniu i w takim stanie uważam, że i tak delikatnie opisala p. Marta istniejący bałagan w SOR. My oczekujacy na wizytę byliśmy traktowani jak intruzi szczególnie przez mlodą pania ratownik, ktora pojawiła się na chwilę a trzaskanie drzwiami przed nami miało dać nam do zrozumienia kto tu jest najważniejszy. Może panienka pracuje tam za kare, a nie z wyboru. Zapewne nie lubi ludzi a szczególnie kiedy przeszkadzają w niedzielne popołudnie. T o jakaś wazna persona skoro pozwala sobie mimo młodego wieku na tyle pogardy w stosunku do pacjentów. Pani Marto zdrowia życzę no i oby bez powikłań się obyło
cdn