UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Do Czytających i do Pani Autorki. Nie winni są lekarze tylko system panujący w szpitalu. Lekarz, o którym mowa był sam na dyżurze. Oznacza to, że nie ma wsparcia. I to jest oczywisty błąd organizacyjny spowodowany ekonomią! Poza tym jak Pani wyobraża sobie konsultacje na oddziałach? Konsultują lekarze dyżurujący. Taki lekarz w pojedynkę opiekuje się całym oddziałem na którym leżą chorzy pacjenci często po zabiegach. Taki lekarz przede wszystkim musi być "pod ręką" właśnie dla oddziału. Czasami operuje na bloku operacyjnym. Więc miałaby się tworzyć kolejka na oddziałach? Jest tam sam jako dyżurujący. Jeżeli ma wezwanie na SOR, to pojawia się tam jak najszybciej może. Myślę sobie, że najłatwiej jest Państwu narzekać na tych, którzy nie są decyzyjni i wykonują "brudną robotę". Są przecież w tym szpitalu prawdziwi lekarze ale tego nie widzicie! Tak jest łatwiej! Piszecie w komentarzach o przysiędze Hipokratesa a wiecie ile zarabia młody lekarz? Za odpowiedzialnością za czyjeś życie? Zapraszam wszystkich narzekających na lekarzy do zastąpienia ich w pracy! Ktoś chętny! PS. Do Pani piszącej o 3 palcach! Nie da się już takich paluszków przyszyć!

kruczek

Anuluj