UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Przedsiębiorco, mądre słowa. procedury zawsze warto analizować na bieżąco i ulepszać. Co do życzliwości i dobrego słowa, to sprawa jest subiektywna. uwierz mi, że pacjent szukający afery zawsze ją znajdzie, nawet w uśmiechniętym lekarzu. A jeśli mówisz o ogólnie przyjętym pozytywnym podejściu do człowieka, to zgadzam się, pod warunkiem, że tak samo dotyczyć będzie lekarzy jak i pacjentów. Bo w relacji lekarz - pacjent, to inwektywy padają tylko i wyłącznie ze strony tych drugich. Lekarz który by przeklnął przy pacjencie, następnego dnia byłby w tvn24.Pacjenci wyzywają i klną nagminnie, a wcale ich stan nie upoważnia ich do tego. Dlaczego tak się dzieje. Ci ludzie dobrze wiedzą, że nikt nie wyciągnie wobec nich konsekwencji, a jednocześnie, będąc stroną pretensjonalną uzurpują sobie prawo do wulgarnego upustu gniewu, czując się przy tym bezkarnie. Inna sprawa, że odbiór zachowania lekarza przez chorego jest subiektywny. Często bywa tak, że co byś nie zrobił, będzie źle odebrane przez pacjenta i wyolbrzymione do granic absurdu. Zastanawia mnie tylko fakt, że jeśli ten personel jest taki skandaliczny i naganny, to czemu nie idą zawiadomienia do prokuratury? Bo nie ma podstaw. Bo to praca i nikt nikogo nie zmusi by się uśmiechał cały dzień. Personel ma zdiagnozować zagrożenie u pacjenta, a nie bawić się w ekspedientkę w sklepie, żeby wcisnąć szmelc za dużą kasę. Liczy się profesjonalizm merytoryczny (medyczny) a nie urok osobisty i aparycja. Tu idzie o życie, a nie o parę butów.

BabaJaga

Anuluj