UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
To jest kwestia przyzwyczajenia okolicznych mieszkańców gdzie odbywaja masowe imprezy. Wezmy pl Jagiellończyka czy Stare Miasto nie ma zadnych protestow. A niech sie imprezy odbędą np na Zatorzu albo na Zawadzie zaraz emeryci wniosą larum bo to dla nich nowosc. Z psychologicznego punktu widzenia.Wszystko co nowe budzi bunt i sprzeciw. Taka prawda niestety.
Czytelnik_MOBI_50237