UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Ja też tak kiedyś miałem. Zgłosiłem kradzież Poldka. Wszczęto procedurę tj. zgłoszenie kradzieży, poszukiwania, w końcu wypłata odszkodowania z AC. Minęło 3 lata. Pojechałem znowu na grzyby do borów. Przechodząc koło zagajnika spostrzegłem samochód. Był brudny, zasypany liśćmi i igliwiem. Po przetarciu tablic i szyb poznałem go od razu. Jeżdżę nim do dzisiaj.


Anuluj