UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Maiłem okazję przyjrzeć się tym 'elblążanom' najpierw w piątek na Starówce a potem w weekend za politechniką - żenada i zdziczenie. Banda zapijaczonych gówniarzy, którzy oprócz bluzgów znali chyba tylko spójniki, tępe dziunie z kilogramami tapety na pysiach, kuśtykające nieporadnie w swoich szpilkach, które na występy do miasta przyjechały ze wszystkich chyba okolicznych wiosek, chodniki na Starym mieście zasłane porozbijanym szkłem z butelek zakupionych wcześniej - a jakże - w starówkowej Żabce, która nie wiem dlaczego funkcjonuje wciąż w tym miejscu drwiąc sobie z Ustawy o Wychowaniu w Trzeźwości, bełkoczące gówniarstwo sadzące się do patrolujących policjantów (!), którzy udawali, że tego bydła nie widzą. Do tego w niedzielę pobity przez tępych, pijanych koksów student obsługujący basen z atrakcjami dla dzieci, którzy postanowili wykąpać się w tym miejscu nie bacząc zupełnie na przerażone dzieciaki, butelki po wódce walające się dosłownie wszędzie w okolicy koncertu, bo nikomu nie przyszło do głowy, żeby sprawdzać wchodzących na okoliczność upojenia czy posiadania przy sobie niebezpiecznych narzędzi, zaszczane i upstrzone fekaliami klatki schodowe na całym osiedlu, bo na koncercie postawionych było 5 (pięć) toy-toyek i kolejka do nich była na coś ok. 40 minut (. .. )

widzę to co widzę

Anuluj