UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Nie chcę umniejszać dokonań twórców tylko razi mnie określenie "światynia sztuki". Świątynia - miejsce kultu, hołdu, przekazu słowa Bożego. Za kogo wy się uważacie artyści: nierzadko alkoholicy, osoby czasami niezrównoważone psychicznie, konfliktowe, wrażliwe, drażliwe. Wydajnej, dobrze zorganizowanej manufaktury sztuki w Elblągu potrzeba, nie świątyni. Nie bedę klękać przed waszymi obrazami nawet jak na nowojorskich aukcjach osiągną milionowe kwoty a na to na razie się nie zanosi. Hej. Hero.