UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Kiedyś szedłem z Elbląga do Częstochowy. Ludzie przyjmują na trasie róznie pielgrzymów to zaleźy od stron. Najgorzej jest w rejonie Elbląga i Iławy tj Ziemie Odzyskane. Nikt przy drogach nie wita pielgrzymów. Jak proboszcz spędzi parafian do kosciola aby przyniesli cos do jedzenia i wode dla pielgrzymów. Inaczej jest juź jak sie przekroczy dawna granice z 1939 za Kisielicami. Ludzie stoją przy drogach witają pielgrzymów wioski udekorowane. Nikt wzdłuz drogi jak przechodzi pielgrzymka nie pracuje po prostu jest Święto aź do samej Częstochowy.
Czytelnik_MOBI_72540